Motyw podróży w literaturze romantycznej

Polecane strony: elegancja gry dla dzieci 1 procent podatku

Mówi się różnie – podróże kształcą. Podróże rozszerzają umysł. Poznając świat, poznajemy siebie. Wyjeżdżając w różne strony, możemy tam gdzieś spotkać naszą drugą połowę lub odnaleźć szczęście, władzę i pieniądze. Taki zwykle jest cel owych podróży, bo w naszym świecie właśnie wymienione wartości liczą się najbardziej. A jakie powody do wędrowania po świecie miał bohater romantyczny? Na przykładzie Kordiana. Życie go nie rozpieszczało. Miał swój świat, pełen wzniosłego piękna, uduchowionych spojrzeń i siebie samego. Posiadał wielką wrażliwość, umiał dostrzegać to, do ujrzenia czego inni potrzebowaliby mikroskopu. Jednak brakowało mu szczęścia, rzeczy dla człowieka najważniejszej. Kochał, ale nieszczęśliwie; rozmawiał, ale automatycznie; szukał ukojenia – bezskutecznie. Kwiat jego życia (piękna i o trzy lata starsza Laura) okazał się zbyt odległy nierealny. Jak to określił naczelny romantyk, Mickiewicz: „Kto nie zaznał goryczy ni razu...” Kordian nie trafił do nieba, ale do Londynu. Odratowany po próbie samobójczej postanowił podróżować, by gdzieś tam, w świecie, znaleźć sens swego życia i stać się patriotą. W Londynie dowiedział się, że za pieniądze można dostać wszystko. W Paryżu, że miłość też jest towarem. We Włoszech – u papieża – Kordian zrozumiał, że od jego wrażliwości o wiele gorsza jest ludzka obojętność, zajmowanie się rzeczami materialnymi, przyziemnymi, przynoszącymi korzyści. Dalej był tylko pewien górski szczyt i prawda, bo tam dopiero Kordian zrozumiał, jakie jest jego przeznaczenie i jaki los go czeka, a także, że jego podróż ma cel – Polskę.

Strony, które warto zobaczyć: filmy rapidshare CERESIT reklama

Menu